CZTERY MILE ZA PIEC

Rewia zabaw dziecięcych

adaptacja tekstu M. Kownackiej

 autor: Renata Laszkowska

 

Izba Zosi stylizowana na ludowo. Na pierwszym planie piec. Dzieci przygotowują się do przedstawienia i śpiewają piosenkę ,,Polujemy na przygody”.

SCENA  1

Kajtuś, Bajduś

 

KAJTUŚ

Ja jestem Kajtuś.

 

BAJDUŚ

A ja Bajduś.

 

KAJTUŚ

Ja  rodzony Baja wnuk.

 

BAJDUŚ

Jam też jest Baja wnuk.

 

KAJTUŚ

Znam moc wspaniałych bajek.

 

BAJDUŚ

Ja -  czarodziejskich sztuk.

Zdaje się, ze za chwilę i tu się zaczną dziwy!

 

KAJTUŚ I BAJDUŚ

Świat trochę tak jak z bajki, a trochę jak prawdziwy.

 

KAJTUŚ

A wszystko to się stało – nie domyślicie się wcale.

No, zgadnijcie przez kogo?

 

 

BAJDUŚ

Przez jedną szmacianą lalę!

 

KAJTUŚ

Szmacianą Petronelkę ma właśnie jedna Zocha.

Szyje jej piękne suknie.

 

BAJDUŚ

Ogromnie te lalkę kocha!

 

KAJTUŚ

Ale Zosia dzisiaj rankiem poszła skakać przez skakankę.

 

KAJTUŚ I BAJDUŚ

Wyszły z tego cuda dziwy ...!

Świat jak z bajki, a prawdziwy

 

SCENA 2

Petronelka, pies i kot

PETRONELA

Oj, da dana, oj, da dana jestem lalusia szmaciana!

Nosek mam jak z kartofelka,

nazywam się Petronelka.

Uszyła mnie sama Zocha

i bardzo mocno mnie kocha.

 

Kocha, a zostawiła mnie  na podłodze, a ja się tak boję srodze. Tu chodzi piesek Azorek, co ma czerwony ozorek, i kotek Filonek, co ma długi ogonek. Jeśli tylko nie ma Zosi, zaraz będą mnie tarmosić. O, już leci wstrętne psisko. Gdyby Zosia była blisko!

 

PIES

Cóż to lali Petroneli na spacerek dziś nie wzięli?

PETRONELA

 

Dzisiaj Zosia, moja mama poszła się pobawić sama.

 

PIES

A to wielka szkoda. To chodź ze mną, fiku – miku, potańczymy na trawniku.

 

KOT

Miau, miau, ja bym się też bawić chciał ... Ze mną pójdzie Petronela, bo to dzisiaj jest niedziela. Miau, miau.

 

PIES

Widzicie go – kota Filona!  Pilnuj swojego ogona!

 

KOT

Miau, miau.

 

PIES

Poczekaj, ty myszołapie!. Niech ja cię tylko przyłapię!

 

KOT

Miau, miau! Uciekam za piec!

 

PIES

Łapać... Chwytać kota! Hau! Gonić huncwota!

 

SCENA 3

Zosia, Staś

 

ZOSIA

Petronelko, Petronelko, gdzieś się zapodziała?

Czyście nie widzieli mojej Petroneli?

 

STAŚ

Czego płaczesz Zosiu?

 

 

ZOSIA

Bo mam zmartwienie wielkie!

 

STAŚ

Pewno znów zgubiłaś swoją Petronelkę?

 

ZOSIA

Czy mi się gdzieś skryła, czy się gdzieś podziała,

Czy może do miasta z ciocią pojechała?

 

STAŚ

A jakże, pojechała cztery mile za piec!

Wychodzi.

 

ZOSIA

Piecu! Piecu! Nie widziałeś Petronelki, lalusi niewielkiej?

 

SCENA 4

Zosia, piec

 

PIEC

Nic nie wiem... Nic nie widziałem... Bo właśnie... trochę drzemałem (ziewa)

Pojechała, ot i tyle, pewno za piec cztery mile...(ziewa)

 

ZOSIA

Piecu, poratuj mnie w biedzie i powiedz: jak tam się jedzie?

 

PIEC

Jestem piec, ciepły piec, co nie lubi nigdzie biec.

A jeśli kto chce mnie słuchać, dam dobrą radę do ucha.

Idź Zosieńko, moje kochanie,

Idź daleko w kraje nieznane.

Oj, zobaczysz tam kraj nad kraje,

O których stara babcia baje.

Dylu, dylu! Dwa badyle – ruszaj za piec cztery mile!

 

SCENA 5

Kajtuś, Bajduś, Zosia, Jaworowi ludzie, dzieci

 

KAJTUŚ

Pojechała – drogi tyle!

 

BAJDUŚ

Za piec cztery mile!

 

KAJTUŚ

Czy to warto?

 

BAJDUŚ

Trudu wiele!

 

KAJTUŚ

Czy tam znajdą Petronelę?

 

BAJDUŚ

Za piec cztery mile - gratka!

 

KAJTUŚ

A tu – hola! Płać! Rogatka!

 

KAJTUŚ I BAJDUŚ

 

Bo tam ,,Ludzie jaworowe”

Pobierają  ,,rogatkowe”!

 

JAWOROWI LUDZIE

Śpiewają  i wchodzą na scenę jak roboty z drewna.

Jawor, jawor, jaworowi ludzie...

 

DZIECI

Co wy tu robicie?

 

JAWOROWI LUDZIE

Budujemy mosty.

 

DZIECI

A dla kogo mosty?

 

JAWOROWI LUDZIE

Dla pana starosty. Pierwsze przepustne, drugie kapustne, trzecie darowane, czwarte zatrzymane.

(zatrzymują Zosię)

Hola, hola, rogatkowe, tu ludziki jaworowe.

Budujemy mosty dla pana starosty.

Kto chce za piec jechać – proszę,

Musi zapłacić trzy grosze.

 

ZOSIA

Aż trzy grosze... Suma wielka...Zginęła mi Petronelka,

 muszę ją odnaleźć przecie, choćby na calutkim świecie.

 

JAWOROWI LUDZIE

To ty szukasz Petronelki?

 

ZOSIA

Tak, taki mam kłopot wielki...

 

JAWOROWI LUDZIE

Jechała dziś Petronelka, nosek miała z kartofelka.

Gnał za nią piesek Azorek, co ma czerwony ozorek, a uciekał Filonek, co ma czarny ogonek.

Krzyczeliśmy: ,,Rogatkowe”, nawet na nas nie spojrzeli, prosto za piec polecieli.

 

ZOSIA

Mam ja tutaj trzy grosze – trzeba płacić, więc proszę.

 

JAWOROWI LUDZIE

No, a teraz Petroneli szukaj choćby do niedzieli.

Jawor, jawor, jaworowi ludzie...

 

ZOSIA

A co wy robicie?

 

JAWOROWI LUDZIE

Budujemy mosty.

 

ZOSIA

Dla kogo te mosty?

 

JAWOROWI LUDZIE

Dla pana starosty. Tysiąc koni przepuszczamy,

Jedzie Zosia za piec z nami.

( wychodzą z Zosią za piec)

           

SCENA 6

Zosia, gęsi, wilk.

GĘSI  wchodzą gęgając

Gę – gę – gę!

 

ZOSIA

Gąski, moje gąski, co wy tu robicie? Petronelka uśnie, to ją obudzicie.

 

GĄSKI

Gęś, gęś, a jaka? Siodłata, siodłata. I czerwone nóżki miała, i czerwone nóżki miała...

 

ZOSIA

Gęsi do domu!

 

GĄSKI

Boimy się.

 

ZOSIA

Czego?

 

GĄSKI

Wilka złego.

 

ZOSIA

Gdzie jest?

GASKI

Za płotem.

 

ZOSIA

Co robi?

 

GĄSKI

Groch gotuje.

 

ZOSIA

Co więcej?

 

GĄSKI

Ogon cielęcy!

Wrzeszczą i uciekają w kąt sceny, bo ukazał się wilk.

 

WILK wchodzi

Kopię, kopię dołeczek.

 

GĄSKI

Na co ten dołeczek?

 

WILK

Na komineczek.

 

GĄSKI

Na co ten komineczek?

 

WILK

Na wody grzanie.

 

GĄSKI

Na co ta woda?

 

WILK

Na gąsek gotowanie.

Gąski uciekają ze sceny, gęgając ze strachu, wilk za nimi.

 

SCENA 7

Zosia, zając

 

ZAJĄC

Gdzie jest wilk?

 

ZOSIA

Za górą.

 

ZAJĄC

Co robi?

 

ZOSIA

Gęsi drze.

 

ZAJĄC

Oj, ucieknę borem, lasem, żeby mnie nie złapał czasem.

 

ZOSIA

Widzę, widzę jakąś babuleczkę. Może mi o Petroneli powie nowineczkę.

 

SCENA 8

Zosia, babuleńka, koziołeczek.

 

BABCIA

Oj, zginął mi koziołeczek, szukam po całym świecie, przyszłam za zapiecek.

 

 

ZOSIA

Oj, i ja mam kłopot wielki, szukam lalki Petronelki.

 

BABCIA

Dziewczynko, dziewczynko, nie widziałaś koziołeczka?

 

ZOSIA

Nie, nie widziałam.. Babciu, babciu, czyście nie widzieli mojej Petroneli?

 

BABCIA

Nie, nie widziałam.

(siadają na środku sceny i płaczą oparte plecami)

 

ZOSIA

Oj, moja Petronela kochana, oj moja lalusia szmaciana!

 

BABCIA

Oj, mój koziołeczek rozpustny, co wyjadł ogródek kapusty!

(słychać ciche beczenie)

 

ZOSIA wstaje, babcia się przewraca, Zosia pomaga jej wstać. Wchodzi koziołeczek.

Koziołeczku, koziołeczku, czyście nie widzieli mojej Petroneli?

 

KOZIOŁECZEK

Powiadały dwa Michały, że podobno ją widziały.

Jest za piecem cztery mile...

Już...już... będziesz tam za chwilę

 

BABCIA I KOZIOŁECZEK

Żyła babuleńka rodu wysokiego

Miała koziołeczka bardzo upartego.

Fik – mik, fik – mik, szwadyrydy rach – ciach.

 

CHÓR

To zaczarowany kraj...

 

ZOSIA

Kto tam mieszka?

 

CHÓR

Baj... Baj... Baj...

 

SCENA 9

Baj, Zosia

Jestem sobie Baj,  Baj...

Co to bajki plecie...

Mam wór pełen bajek, czy wy o tym wiecie?

Kto bajki ciekawy,

niech siądzie i uszy nadstawi.

 

ZOSIA

Baju! Baju! A czyście wy, Baju, nie widzieli mojej lalki Petroneli?

 

BAJ

Petronela... Gałgankowa?

 

ZOSIA

 

Tak... tak... tak...

 

BAJ

Chowa się tu u mnie, chowa.

 

ZOSIA

A czyście nie słyszeli o kotku Filonku i piesku Azorku?

 

BAJ

A jakże, śpią u mnie w kątku od wtorku!

Wychodzi.

 

ZOSIA

Petronelko! Petronelko!

 

PETRONELKA

Jestem, Jestem, Jestem.

 

ZOSIA

Oj, co za radość wielka ... Azorek! Filonek!

 

PETRONELKA

Petronelka spać już prosi na kolanach mamy Zosi.

 

ZOSIA

Nie płacz, mama was utuli. Zaraz będzie luli, luli.

Zosia bierze za rączkę lalę i wychodzi razem z pieskiem i kotkiem. Słychać cichą kołysankę.

 

SCENA 10

Kajtuś, Bajduś

 

KAJTUŚ

Miło swoje zguby spotkać!

 

BAJDUŚ

Zosia chyłkiem po kryjomu powróciła już do domu.

 

KAJTUŚ

Ale Staś nie wierzy wcale, że znalazła swoją lalę...

 

BAJDUŚ

Że za piecem będąc chwilę pokonała cztery mile

 

SCENA 11

Petronelka, Staś, piec.

 

ZOSIA

Och, co za radość, co za wesele, odnalazłam Petronelę!

 

STAŚ

A gdzie ona była?

 

ZOSIA

Cztery mile za piec jeździła. I ja po nią tam jeździłam, cudeńków się napatrzyłam.

 

 

STAŚ

Tere – fere kuku, strzela baba z łuku!

 

PIEC

Saga, maga, cztery kąty, a piec piąty. Kajtuś – Bajduś, bajdureczki, banialuczki i gadeczki, cztery mile zza komina – bywać! – bo was piec zaklina.

 

SCENA 12

Wszystkie postaci wychodzą na scenę .

 

CHÓR DZIECI

Hej, wyłaźmy zza komina,

Wielka rewia się zaczyna.

 

Tańczą w kole i śpiewają wspólnie piosenkę.

,,Dalej w tany”

 

KAJTUŚ I BAJDUŚ

Żegnamy was! Dwie dziurki w nosie,

no – i wszystko skończyło się!

 

CHÓR DZIECI

Lecz kto fantazji ma odrobinkę,

Ten cztery mile – heet – za kominkiem

Spotka na pewno przedziwne bajki!